Niewiele jest pojazdów, które budziły w swych właścicielach równie głębokie uczucie, co skutery. Początek lat sześćdziesiątych, gomułkowska szarość, a tu pojawia się kolorowy „owad”.
Osa była jedynym polskim skuterem produkowanym seryjnie. Jej charakterystyczne, może trochę za krótkie siedzenie ma swoje dobre strony, stąd też przydomek „Motocykl dla zakochanych”. Partnerka musi się mocno przytulić do kierowcy;)
Nasza Osa spędziła kilkadziesiąt lat w szopie jednego z rolników. Zakurzona, cała w oleju została przyciągnięta do naszego domu. Od razu wiedzieliśmy, że będzie królową;) Zależy nam na tym, by była możliwie dokładnie odrestaurowana. Samego koloru lakieru szukaliśmy kilka lat.